Zielona Beemka

Zielony to kolor nadziei… Podobno tak mówią… dla mnie to była nadzieja na zbudowanie rajdówki z prawdziwego zdarzenia. Dlaczego nadzieja? Bo wraz z czasem, krwią, potem i niezliczoną ilością przekleństw wydobywających się z dna rynsztoka w Sosnowcu, nabrałem najcenniejszego doświadczenia w tym jak takie auto należy zbudować. Czego unikać a co robić tak aby nie utopić kontenera pieniędzy w łyżce wody. Moja historia z motorsportem … Czytaj dalej Zielona Beemka

Co z tą Hondą??

Miałam ci ja Hondę. To był mój pierwszy samochód sportowy, odziedziczony po mężu, gdy ten się przesiadał na coś fajniejszego. Trochę strupiała była, trochę zardzewiała, bita w przód i w ogóle jedno oko świeciło w górę, drugie w dół. Idealna baza :). Sprzedać się nie opłacało, a ja już pogodziłam się z faktem, że nie będę drifterę, bo mnie zwyczajnie na to nie stać. Nie … Czytaj dalej Co z tą Hondą??